Artykuł

bp Stanisław Smoleński

bp Stanisław Smoleński

bp Stanisław Smoleński

17.05.1915 – 8.08.2006

W krypcie kaplicy św. Aniołów spoczywa bp Stanisław Smoleński, biskup pomocniczy Metropolity Krakowskiego. 
Zmarł w opinii świętości przeżywszy 91 lat. Wychowawca wielu pokoleń kapłańskich. Ojciec Duchowny św. Jana Pawła II. Zapraszamy do modlitwy przy Jego grobie.

In the Crypt of St. Michael The Archangel and All Angels Chapel lies Bishop Stanislaus Smoleński, An Auxiliary Bishop To The Metropolitan Archbishop of Kraków.
He died at the age of 91. A tutor to many generations of priests. A spiritual father to John Paul II. The servant of God. You are welcome to say a prayer at his grave.


Każdego 8. dnia miesiąca odprawiamy w naszym kościele Msze św. o godz. 18.oo za zmarłego bp Stanisława.
Na zakończenie liturgii modlimy się przy Jego krypcie w kaplicy bocznej Michała Archanioła.

 

Kazanie Kardynała Stanisława Dziwisza Metropolity Krakowskiego
na pogrzebie ks. bpa Stanisława Smoleńskiego

Czcigodni Bracia w Biskupstwie,
Drodzy Bracia Kapłani i Osoby Konsekrowane,
Rodzino zmarłego ks. bpa Stanisława,
Bracia i Siostry w Chrystusie,

 

1. „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy”.
Te Jezusowe słowa usłyszeliśmy w odczytanej przed chwilą Ewangelii według św. Jana. Pan Jezus wielokrotnie mówił uczniom o „swojej godzinie”, o wyznaczonym przez Ojca momencie swego przejścia z tego świata do Ojca (por. J 13,1). Z miłości do Ojca i do człowieka przyjął to przejście, które miało się dokonać przez mękę i śmierć na krzyżu. Godzina śmierci była dla Niego zarazem godziną uwielbienia przez chwalebne zmartwychwstanie. Jezus podzielił los ziarna pszenicy, które obumiera w ziemi, by przynieść plon obfity. Plon uwielbienia Ojca i zbawienia człowieka.
Na podobną drogę wprowadza Pan Jezus swoich uczniów. Kto bowiem chce iść za Nim, winien być gotów tracić swoje życie w służbie miłości Boga i człowieka. Wówczas i on będzie miał udział nie tylko w zbawczym cierpieniu Jezusa, ale także w Jego chwale, gdyż On sam zapewnił, że tego, kto Mu służy, uczci Jego Ojciec.

2. Umiłowani w Chrystusie Panu! Zgromadziliśmy się w tej królewskiej katedrze wawelskiej, by uczestniczyć w Najświętszej Ofierze, którą składamy Ojcu miłosierdzia za zmarłego biskupa Stanisława. Po przeszło 91 latach życia nadeszła jego godzina przejścia z tego świata. Ufamy, że była to godzina przejścia do Ojca, gdyż przez całe swoje życie Ks. Biskup wiernie szedł za Jezusem. My, którzy byliśmy świadkami tego życia, jesteśmy przekonani, że i on za św. Pawłem mógł powtórzyć: „dla mnie żyć to Chrystus”.
Przy ołtarzu, razem z Najwyższym Kapłanem, kierujemy do Ojca niebieskiego słowa wielkiej wdzięczności za to życie spełnione w Bogu. W szczególności dziękujemy za kapłańskie serce ks. bpa Stanisława, które ubogacało Kościół Krakowski przez dziesiątki lat.
Dziękujemy za ojca wielu pokoleń kapłańskich, które przez lata kształtował swym słowem, przykładem i sakramentalnymi darami. Sam wdzięczny Bogu za niezasłużony dar kapłańskiego powołania, strzegł z Jego woli rozwoju powołań, które Opatrzność w trudnych latach powojennych gromadziła w murach Seminarium Duchownego pod Wawelem. Choć został Biskupem, to jednak wielu kapłanów nadal nazywało go swoim ojcem mając świadomość, jak wiele zawdzięcza jego ojcowskiemu sercu. On sam cenił sobie ten tytuł bardziej niż wszystkie inne.
Dziękujemy Bogu za to, że w gronie jego wychowanków był również nasz umiłowany Ojciec Święty, dziś Sługa Boży, Jan Paweł II. Dla Ojca duchownego, to nie tylko tytuł do chwały, ale i znak nieba, w którym mógł dostrzec dowartościowanie swych wysiłków wspierających młodych ludzi w pielęgnowaniu kapłańskiego powołania. Miał to szczęście, że mógł jeszcze złożyć swe świadectwo w procesie beatyfikacyjnym swego Alumna.
Dziękujemy Bogu za to, że od dziecka kształtował serce ks. bpa Stanisława w głęboko religijnej, katolickiej rodzinie. To w niej odkrywał najważniejsze rysy ojcowskiego serca. To w niej dorastał do trudnego zadania, by uczestniczyć w wychowaniu młodych kapłanów do ich ojcowskiej odpowiedzialności. Sam w swym testamencie wraca do rodzinnego domu i dziękuje Bogu za bogactwo, jakie wyniósł z rodzinnych progów.

3. Dziękujemy za profesora teologii moralnej. Ksiądz Biskup aż do przejścia na emeryturę wykładał naukę Kościoła katolickiego dotyczącą zagadnień moralnych. A wykłady te nie tylko dostarczały solidnej wiedzy potrzebnej kapłanom na ambonie, w katechezie, a zwłaszcza w konfesjonale, ale miały również wielki wpływ na kształtowanie sumień słuchaczy. Starsze pokolenia kapłanów zawdzięczają księdzu Biskupowi swą moralną formację. Dziś za to bogactwo wyrażamy Bogu i jemu naszą wdzięczność.
Jako profesorowi dziękujemy, że pod wpływem wskazań Soboru Watykańskiego II potrafił dostrzec potrzebę nowego ukształtowania teologii moralnej w oparciu o biblijną ideę powołania chrześcijańskiego. Praca w tym wymiarze miała zasięg ogólnopolski, gdyż pod jego kierunkiem grono moralistów opracowało projekt nowego podręcznika teologii moralnej. On także przewodniczył pracom zespołu, który dla Papieża Pawła VI przygotował Votum dotyczące etyki życia małżeńskiego. Po ukazaniu się encykliki Humanae vitae Ks. Profesor zatroszczył się również o naukowy i duszpasterski komentarz do niej.

4. Jako biskupowi dziękujemy mu za to, że w Kościele Krakowskim zabiegał o mądre i systematyczne wprowadzanie w życie uchwał Soborowych. W sposób szczególny miał temu służyć Duszpasterski Synod Archidiecezji Krakowskiej, którego prace otworzył w 1972 r. metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła, a zakończył w 1979 r. jako Papież Jan Paweł II. Ks. bp Stanisław jako przewodniczący Komisji Głównej Synodu bardzo ofiarnie uczestniczył w jego pracach, a także we wszystkich dziełach odnowy, które zrodziły się z ducha tego Synodu.
Dziękujemy Bogu za biskupa pomocniczego, który niezwykle wiernie współpracował zarówno z ks. Kardynałem Wojtyłą, jak i jego następcą na stolicy św. Stanisława. W tej współpracy wyrażało się jego szczególne umiłowanie Kościoła Chrystusowego.
Wśród osób, które odegrały zasadniczą rolę w życiu ks. bpa Stanisława nie sposób nie wspomnieć Księcia Metropolity Adama Stefana Sapiehy. Z jego rąk nie tylko przyjął święcenia kapłańskie, ale Książę Metropolita został także dla niego wzorem. Nieraz ks. Biskup wspominał, jak w czasach studiów w Rzymie, Książę brał krakowskich studentów na długie spacery i oprowadzał ich po Wiecznym Mieście. Całymi godzinami opowiadał im o św. Piusie X, u boku którego służył Kościołowi powszechnemu. Z podziwem i zdumieniem ks. Biskup przekonywał się wówczas, że Książę Metropolita, pochodzący z wysokiego rodu, potrafił dostrzec zalety ducha papieża, który był synem ubogiej rodziny. Niech to wspomnienie pomoże nam w dostrzeżeniu bogactwa serca księdza Biskupa Stanisława, bogactwa gromadzonego w kontaktach z ludźmi wielkiego ducha.
Konsekracja biskupia, której udzielił mu Ks. Kard. Wojtyła, jeszcze mocniej związała go z Kościołem krakowskim, nadając nowy wymiar jego pasterskiej posłudze. Nie szczędził siebie w ofiarnej służbie temu Kościołowi i pozostał mu wierny do ostatnich dni swego życia. Jedynie Bogu znane są zbawienne owoce tej biskupiej służby. My możemy jedynie pytać: ilu wiernych z Jego rąk otrzymało sakrament bierzmowania? Ile parafii wizytował, szukając w nich zawsze tego, co dobre; tego, co można rozwijać, nie przymykając oczu na słabości i na to, co wymaga naprawy. Przez kapłanów był przyjmowany z dużą życzliwością i ceniony za punktualność, za niezwykłą cierpliwość i wysoki poziom kultury ducha.

5. Umiłowanie Kościoła Chrystusowego przez Ks. bpa Stanisława przejawiało się w jego wielkiej trosce o powołania zakonne, zwłaszcza żeńskie, i o Instytuty Świeckie. Szczególnie pilnie śledził on wszystkie znaki świadczące zarówno o wzroście powołań zakonnych, jak i o ich kryzysie. Posiadał duże doświadczenie w kierownictwie duchowym i chętnie się nim dzielił. Dyskretnie interesował się także materialnym zapleczem poszczególnych domów zakonnych, którym w razie potrzeby na miarę swoich możliwości starał się pomóc.
W ten sam nurt umiłowania Kościoła wpisuje się troska Księdza Biskupa o kult świętych i błogosławionych, zwłaszcza Polaków. Widział, jak wielką wagę przypisuje Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikacjom i kanonizacjom, i jak za tym idzie dowartościowanie świętych w pracy duszpasterskiej. W spotkaniu ze świętymi dostrzegał szansę ożywienia wiary i podniesienia poziomu życia religijnego w Polsce. Ufamy, że jego pragnienie zostanie zrealizowane w oczekiwanej przez niego i przez nas beatyfikacji Jana Pawła II. Dziś dziękujemy księdzu Biskupowi za to uwrażliwianie na świętość ludzi żyjących wśród nas.

6. Ukazując zasadnicze rysy duchowej sylwetki ks. bpa Stanisława, nie można pominąć jego pobożności maryjnej i eucharystycznej. On sam zaświadczył o niej w swoim testamencie. Oto jego słowa: „W ciągu mego życia doznawałem wielokrotnie szczególnej opieki Matki Bożej. Wspominam przede wszystkim cudowne (w przekonaniu całej mej rodziny) uzdrowienie z ciężkiej choroby w niemowlęctwie za przyczyną Matki Bożej Bolesnej z bazyliki OO. Franciszkanów w Krakowie. W szkole średniej dzięki Sodalicji Mariańskiej, do której należałem, Matka Boża przybliżyła mnie do Najświętszej Eucharystii przez wciągnięcie w praktykę częstej Komunii świętej i adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Stąd moja wdzięczność i zawierzenie synowskie Maryi Niepokalanie Poczętej”.
Dziękując Bogu za kapłańskie serce księdza Biskupa Stanisława, z wielką ufnością powierzamy go Matce Najświętszej, której bez reszty zaufał. Niech Ona wprowadzi naszego Ojca duchownego do domu Ojca niebieskiego i pomoże w spotkaniu z tymi, których kochał na ziemi, a zwłaszcza ze sługą Bożym Janem Pawłem II. Amen.

Katedra Wawelska, 10.08.2006.